Zaloguj
Żona Grabowskiego o rozprawie: "Podważał kompetencje lekarzy. Był bardzo agresywny, krzyczał!"
Przemek

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 51$
Podziękowania: 1201
Posty: 2400
Ostrzeżenia: 3/7
ocenił na: 0
Żona Grabowskiego o rozprawie: "Podważał kompetencje lekarzy. Był bardzo agresywny, krzyczał!"

Andrzej Grabowski i Anita Kruszewska pomimo dzielącej ich różnicy wieku, osiem lat temu zdecydowali się powiedzieć sobie sakramentalne "tak". Niestety, zaledwie po kilku latach sielanki los postanowił wystawić ich związek na próbę, której nowożeńcy nie przetrwali. Udar Anity Kruszewskiej okazał się wyrokiem dla ich małżeństwa. Grabowski nie wywiązał się z obietnicy bycia przy żonie "w zdrowiu i w chorobie". Nie wspierał jej ani w czasie choroby, ani tuż po niej. Nie zamierza również dzielić się z nią majątkiem.

Tydzień temu informowaliśmy o tragicznym przebiegu ostatniej rozprawy, po której Kruszewska opuściła salę rozpraw w fatalnym stanie. Blada, zrozpaczona kobieta zupełnie nie przypominała siebie sprzed lat. Na łamach Super Expresssu żona Grabowskiego postanowiła skomentować ostatnie wydarzenia:

To była straszna rozprawa, wyszłam w jej trakcie roztrzęsiona. On był bardzo agresywny, krzyczał. Prawie zasłabłam, bo usłyszałam wiele bzdur oraz ataków. W sądzie Andrzej podważał kompetencje lekarzy, według niego wszyscy mnie źle zdiagnozowali, rezonanse nie działały, a ja nie miałam udaru... Jak można udawać udar?! - pyta zrozpaczona kobieta.

Wszystko po to, żeby nie doszło do uczciwego podziału majątku. A ja chcę tylko tego, żeby to, czego razem się dorobiliśmy, zostało sprawiedliwie podzielone... On upiera się przy swoim. Tylko 10% wartości ma być dla mnie.

Małżonkowie walczą głównie o willę, którą wspólnie wybudowali pod Warszawą. Grabowski nie chce dopuścić do podziału nieruchomości, ani wypłacić należącej się Kruszewskiej części. Anicie ciężko w to uwierzyć. Najpierw mężczyzna, za którego wyszła, zostawił ją w chorobie i zajął się pracą, a teraz próbuje pozbawić ją także środków do życia.

Znałam go tyle lat, kochałam, a teraz nie poznaję go. On, mając na względzie nasze wspólnie przeżyte lata, powinien zachować jakąś godność, klasę... Póki nie unormujemy sprawy dotyczącej rozdzielności majątkowej, nie ma co myśleć o sprawie rozwodowej - powiedziała Kruszewska.

Źródło: www.pudelek.pl/artykul/119636/zona_grab ... _krzyczal/
_____
Obraz
Sygnatura•••
Podziękowania dla autora posta:
SuperVIP, danima