Zaloguj
Nie ma w serwisienata10125Kopiuj nick
46,2%
nata10125

Płeć:
Dołączyła:
Punkty: 0$
Podziękowania: 92
Posty: 462
ocenił na: 0
Jak myślicie, czy odebranie sobie życia to odwaga, tchórzostwo a może głupota lub jeszcze coś innego?

A wy jak sądzicie???
_____
Obraz


Żyj tak jakby jutro miał nastąpić koniec świata.
Sygnatura•••
Nie ma w serwisieSetebosKopiuj nick
0,6%
Setebos

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 22$
Podziękowania: 5
Posty: 6
ocenił na: 0
dobra rozrywka po ciężkim dniu w szkole
Podziękowania dla autora posta:
ChBa, strzala, Shingen, Xiao, Lock
Przemek

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 51$
Podziękowania: 1201
Posty: 2400
Ostrzeżenia: 3/7
ocenił na: 0
Zależy. Od:
- stanu psychicznego
- sytuacji w domu
- sytuacji w szkole
- stanu zdrowotnego

Jeśli ktoś ma takie beznadziejne życie, że nie da się już niczego naprawić, to samobójstwo jest przecież najlepszym rozwiązaniem. Po co ma się taki delikwent męczyć na świecie?

Zupełnie inna sytuacja jest, jeśli samobójstwo jest spowodowane złym stanem psychicznym (chorobą). Wtedy nawet Kościół odpuszcza ten "grzech".
_____
Obraz
Sygnatura•••
Shingen

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 5$
Podziękowania: 440
Posty: 1704
ocenił na: 0
"Śmierć jest niczym bo gdy istniejemy, śmierć jest nieobecna, a gdy tylko śmierć się pojawi, wtedy nas już nie ma."

Ale jak chcesz to proszę bardzo, Giń.* :)


__________________________________________________
*Chyba, że po prostu nie zrozumiałam sensu założenia tego tematu.
Houston

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 8$
Podziękowania: 108
Posty: 758
ocenił na: 0
Jestem wierzącym praktykującym, dlatego uważam że samobójstwo jest wielką głupotą: popełnienie grzechu ciężkiego bez możliwości wyspowiadania się... :O
Oczywiście co innego gdy ktoś jest zmuszony, czy ma jakieś problemy psychiczne, jakąś nerwicę czy coś... To jest wtedy co innego.
Nie ma w serwisieAlbertKopiuj nick
Albert

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 30$
Podziękowania: 318
Posty: 1281
ocenił na: 0
Zależy od sytuacji danej osoby. Osobiście poleciłbym załatwienia "spraw" w jakiś inny sposób niż samobójstwo, ale tak jak powiedziałem zależy od sytuacji. Jakby sytuacja była BARDZO ciężka, to sam bym myślał o samobójstwie.
_____
~Strong personality - stronger suffering, terrible lows, higher amplitude survive.
Sygnatura•••
Shingen

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 5$
Podziękowania: 440
Posty: 1704
ocenił na: 0
Czekaj! Zaraz się zabije i zobaczymy co się stanie! ;D
w11wydzial

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 32$
Podziękowania: 215
Posty: 514
ocenił na: 0
Samobój to żadne rozwiązanie. W każdym wypadku jest jakieś wyjście. A co z innymi ludźmi w życiu których jesteśmy? Przecież oni też to przeżyją i będą cierpieć. Zresztą - to jest temat rzeka i można by śmiało wypracowanie na ten temat pisać. Albo nawet rozprawę doktorską. Jest bowiem tyle wątków które należałoby poruszyć, że głowa mała. M.in. wspomniani bliscy, sprawy które zaczęliśmy za życia, sytuacja finansowa ale także - inni ("Co ludzie powiedzą?").

Z mojej strony - nigdy. Chyba, że ma to uzasadnienie w tym, że człowiek męczy się w życiu jeżeli chodzi o zdrowie. Wtedy eutanazja lub samobójstwo może być rozwiązaniem. Po co cierpieć?
Nie ma w serwisieLockKopiuj nick
Lock

Płeć:
Dołączył:
Punkty: 2$
Podziękowania: 491
Posty: 2209
Ostrzeżenia: 1/5
ocenił na: 0
Jak komuś źle na świecie to niech się zabije, jego wybór, nie mi oceniać czy to dobrze czy źle. xD
_____
Obraz
Sygnatura•••
Nie ma w serwisieKarlaOutsiderKopiuj nick
6,9%
KarlaOutsider

Płeć:
Dołączyła:
Punkty: 309$
Podziękowania: 8
Posty: 69
ocenił na: 0
w11wydzial napisał(a):
Samobój to żadne rozwiązanie. W każdym wypadku jest jakieś wyjście.

Dokładnie.
Niektórzy tego wyjścia niestety nie dostrzegają, dlatego targają się na własne życie. Najczęściej też nie mają wsparcia ze strony najbliższych - nikt z najbliższego otoczenia takiej osoby nie dostrzega, że coś złego się dzieje (czasem dlatego, że tego po prostu nie widać, a czasem... bo tak wygodniej - udawać, że problem nie istnieje...)
Sama próbowałam trzy razy, ale zawsze coś mnie powstrzymało (na szczęście). Teraz, po latach wiem, że to była głupota, że nie ma w życiu sytuacji, której nie da się jakoś rozwiązać, z której nie ma jakiegoś wyjścia, nawet jeśli nie rozwiązuje ono sprawy całkowicie...
Wtedy przeżywałam straszny kryzys, czułam się potwornie samotna, jak to pisaliście - było mi źle w życiu... Ale gdyby wtedy się udało... nie poznałabym tych wszystkich cudownych ludzi, których znam w tej chwili i którzy nie dość, że są moją wielką radością, to dodatkowo zawsze mogę liczyć na ich wsparcie :)
_____
"ludzie są różni, pochodzimy z różnych kultur, krajów i klas społecznych, ale wszyscy mamy swoją godność..."
Sygnatura•••