Zaloguj
Ostatni Władca Wiatru

Avatar: The Last Airbender
Film, 2010
8,95  głosy: 21Oceń:
Ulubiony
Do obejrzenia
Obejrzany
Premiera:
3 września 2010Polska30 czerwca 2010
Produkcja:

Linki Online



Strona  Zgłoś

Zarządca strony:
makarov
od 11 wrz 2010, 01:25
Wyświetlenia:
3,789
Materiały Online:
17  Dostępne10/Niedostępne7

Fabuła

Reżyseria:
M. Night Shyamalan
Scenariusz:
M. Night Shyamalan

Film zrealizowany na podstawie znanego serialu dla dzieci, osadzony w świecie fantasy wzorowanym na azjatyckiej metafizyce. Potomek znaczącej linii Awatarów musi nauczyć się odpowiedzialnego działania, aby skutecznie stawić czoła narodowi Ognia i nie dopuścić do zniewolenia narodów Wody, Ziemi i Powietrza.

Galeria


Rozmowy (21)   dodaj temat

mroq
mroq
A ja chyba w poniedziałek sobie pójdę ;d Zobaczymy jak te 3d wygląda xD
DavL
DavL
Hmmm.. ja jeszcze tego nie widziałem, gdyż byłem na wyjeździe nieoczekiwanym...

Ale po wypowiedzi w11wydzial, widzę że nawet dobrze że nie byłem na tym.
Film oczywiście mam zamiar obejrzeć ale nie w kinie...
kwiatek0696
kwiatek0696
też bym z chęcią poszedł, ale w moim mieście kina nie ma :(
Lock
Lock
Ja wiedziałem, że ten film jest beznadziejny bo czytałem recenzje naszych hamerykańskich przyjaciół i oglądałem po ang, ale i tak pójdę. :P
w11wydzial
w11wydzial
Szanowni Parafianie!

Jak wszystkim wiadomo dzisiaj miał premierę film "Ostatni Władca Wiatru", czyli pełnometrażowa wersja "Awatara Legendy Aanga". W tej wypowiedzi pominę takie pierdółki jak reżyser, scenarzysta itp. bo to nie jest recenzja do szkoły. Dla nas i tak najważniejsze są wrażenia i ogólna realizacja.

Wybierając się do kina na premierę tegoż filmu żywiłem nadzieję, że będzie to film wielki, a przynajmniej ciekawy, który fana kreskówki przyciągnie do ekranu i nie pozwoli się od niego oderwać przez te 100 parę minut. Było jednak inaczej - nawet taki "weteran" "Awatara" jak ja najchętniej wyszedłbym z sali po pierwszych 20 minutach. Ale po kolei.

FABUŁA

Tutaj scenarzyście się nie popisali. O ile w "Awatarze" szło dojść co z czym zjeść o tyle tutaj są flaki z olejem. Np. Zuko napada na wioskę Południowego Plemienia Wody i (chyba ma szósty zmysł) bierze Aanga do niewoli. Poza tym nie spotkamy tutaj wątku z Bumim, Jetem czy ciotką Wu. Ba nie zobaczymy nawet Awatara Roko i Koha (duch kradnący twarze). A poza tym wiele momentów zostało przeinaczonych - doskonały przykład stanowi Północna Świątynia Powietrza (tutaj Aang zostaje pojmany przez żołnierzy Ognia - pułapka Zao). A już najlepsze jest na końcu - Oblężenie północy - Zuko ukrywa Aanga w domku pośrodku bitwy. Suma sumarum gdyby film porównać do odrzutowca silnik z napisem fabuła urwał się i odleciał w nieznane.

BOHATEROWIE/AKTORZY

W tej kwestii nie mam specjalnych zastrzeżeń. Ale kilka elementów mi się nie podoba:
Władca Ognia nie ma brody i jest "źle ubrany", Zuko a raczej jego blizna wygląda jak śliwa pod okiem (za słabo widoczna) a Iroh jest za szczupły. Sokka i reszta może być (bardzo podobała mi się księżniczka Yue, najlepsza kreacja kobieca w filmie). Aktorzy grają nieco sztucznie, brak jakichkolwiek emocji, są puści w środku i szarzy jak papier toaletowy.

EFEKTY

Z tej strony żadnych rewolucji. Standardy ostatnich lat. Tyle albo aż tyle.

SUMA WSZYSTKICH GRZECHÓW

Czyli podsumowanie: Ogólnie film mnie zawiódł, oczekiwałem czegoś więcej. Gdybym miał ocenić film w skali szkolnej to 3 na szynach. Jeżeli pójdzie na niego fan Aanga to jakoś się odnajdzie w tym bagnie fabularnym, ale jak pójdzie ktoś kto nigdy nie oglądał "Awatara" to nic nie zrozumie. Dlatego jak macie te 20 parę złociszy wydać na bilet to lepiej idźcie na coś innego, bo ten film jest nie wart tej kasy. Amen.